Marzec. Kwiecień. Maj.
Jestem ostatnio bardzo zabiegana. Zaczął się sezon działkowy i na mojej dużej działce jest co robić. Oczywiście nie działam sama, bo z resztą domowników, ale ponieważ jestem babą ze wsi ;), często łapię się za zajęcia, zwane typowo męskimi. Nie boję się kosiarki, taczki, siekiery itp. :)
Około siedemnastu dni w miesiącu pracuję od świtu do nocy. Są to tak zwane dni wycięte z życiorysu. Jedynie w podróży pociągiem do pracy lub z pracy, mogę przeglądać internety.
O ile nie śpię. :-P
Brakuje mi czasu. W miesiącu mam około trzynastu dni, które mogę przeznaczyć na dom, działkę, siebie, rodzinę, znajomych, blogowanie i całą resztę. Nie mam kiedy produkować podsumowań miesięcznych. Zrobiłam więc kwartalne. :-)
Co niecodziennego wydarzyło się w tych wiosennych miesiącach?









