Od jakiegoś czasu mamy lato. Różnie z nim bywa, raz jest takie, jak być powinno, czyli słoneczne i gorące, a za chwilę robi się burzowe i deszczowe i jakby bardziej jesienne. Ci, którzy wzięli urlopy w pierwszej połowie lipca, być może plują sobie w brodę, bo pogoda niezbyt ich rozpieszczała. No cóż, pogody się nie przewidzi, niektórym się wydaje, że ją przepowiadają, ale ona i tak robi co chce.
Nie zmienia to faktu, że od 21 czerwca mamy lato.
Siedziałam sobie tego dnia przy kawie i przeglądałam internety, głównie fejsbuki.






