piątek, 13 marca 2015

Kondycyjna dziura.





Moja kondycja jest dziurawa. 
Bo niby się ruszam. W pracy dźwigam akta, aż mi się biceps od tego wyrobił (ciekawe, że tylko na prawym ramieniu.) Po pracy biegam za autobusem ( z wywalonym jęzorem ), w domu biegam za odkurzaczem i gimnastykuję się przy zmywaniu: spłukane -na suszarę, spłukane - na suszarę.
I takie tam różne niby aktywności uskuteczniam. I co? I nic. Dziura.
Latem chodziłam na spacery, jeździłam na rowerze, ale lato było dawno. Teraz jest dziura. Trzeba ją czymś załatać. 



Poskromić czas.


                        



Zostałam panią swojego czasu. 
O przepraszam. Panią swojego czasu jest Ola Budzyńska .
Zostałam jej uczennicą. Uczę się mieć czas. 
Ola nie lubi jak ktoś mówi - nie mam czasu. 
Dobra, to nie mówię. Powiem, że go mam. Tylko gdzie? Bo jakoś mi się zapodział.
No to szukam. Luuuuudzie!!! Nie widzieliście mojego czasuuuuu???