czwartek, 29 października 2015

Wspomnienie lata...




Zaczęła się jesień, jest zimno. W takie dni chętnie wspomina się lato.
Pamiętacie te temperatury, których termometry nie mogły wykazać, bo brakowało im skali?
To całkiem niedawno było. 

Słońce, upał, żar z nieba. Niejedna osoba już za tym tęskni. Ja niekoniecznie.
Nie był to dla mnie łatwy czas, zwłaszcza w godzinach 16-19, kiedy wracałam z pracy.
16-sta - godzina zero. Codziennie upragniona, oczekiwana, ulubiona. Rozumieją to ci, którzy swojej pracy nie lubią. 


poniedziałek, 19 października 2015

Jak ocaliłam wszechświat?


 


Drogi Bookwormie.

W odpowiedzi na Twoje jakże pomysłowe WYZWANIE, przedstawiam historię o tym jak uratowałam wszechświat. 

Będzie to opowieść bardzo wzruszająca, bo temat przecież jest poważny i wspaniały.
Mimo, że chciałeś na wesoło.

Publikuję ją na blogu, choć zastanawiałam się, czy poleconym przyczepionym do szponów sępa nie puścić. Jednak zrezygnowałam po wielu próbach, bo żaden sęp nie chciał współpracować.
Poza tym inni też mają prawo do zapoznania się z moją opowieścią, a przecież nie będą za sępami latać jak ja. 

Uwaga! Historia ta może doprowadzić Cię do łez.
A załzawienie może być nader intensywne. Uważaj więc na siebie!

niedziela, 11 października 2015

Jeszcze raz.



Jeszcze raz dziś wracam do Liebster Blog Award, a to za sprawą blogerki Izy, która podstępnie ;) postanowiła mnie nominować mimo, że to właśnie ja nominowałam ją. Że tak nie można według zasad? Nam można. :-)

Wyzwanie przyjmuję, bo bardzo Izę lubię za jej mądrość życiową, pozytywne podejście do wszystkiego i wskazówki jak spełniać marzenia. Iza nie poucza, tylko swoją osobą pokazuje, że jak się chce, można wszystko. :-) 
W swoich odpowiedziach na moje pytania, Iza wypowiedziała zdanie, które  mnie uderzyło i będę je cytować, gdzie się tylko da: 

"Statystyka jest martwa, blog żyje dzięki ludziom."


wtorek, 6 października 2015

Kto podrobił mi metrykę?





Patrzę na mój akt urodzenia i patrzę. I nadziwić się nie mogę. Bo coś mi się nie zgadza w dacie urodzenia. 

Dzień 3. Ok.
Miesiąc 12. Ok.
Ale rok? 
Chcielibyście wiedzieć co mi tam napisali? Nie powiem, bo to głupota jakaś jest! No nie będzie mi jakiś urzędas sugerował ile mam lat! Chyba ja lepiej wiem.

Choć właściwie nie wiem.