środa, 12 sierpnia 2015

Jesteś blogerem? Ale obciach!




Skoro tu zajrzeliście to pewnie po to, żeby mi wygarnąć, że wypisuję takie herezje. :-)

Jaki obciach? (czy jeszcze używa się słowa obciach?) 

Tytuł miał Was sprowokować do wejścia tutaj, bo tak nauczają poradniki o blogowaniu, a ja się wciąż uczę. 

Tytuł ma przyciągnąć czytelnika. 

Przyciągnął? Test zaliczony.
Możecie już stąd wyjść. :-)

Żartowałam!!!  Zostańcie!!!

Mam mały problem i liczę na to, że mi pomożecie.



Prawdopodobnie każdy z Was prowadzi swojego bloga. 
Moje pytanie brzmi: jak sobie radzicie z ujawnieniem? 
Czy swoje blogi prowadzicie anonimowo, czy wręcz przeciwnie? 

Być może przez bloga promujecie jakąś swoją działalność, wtedy rozpowszechnianie jest oczywiste.
Być może nauczacie innych jak zrobić to, czy tamto, więc chcecie żeby jak najwięcej osób to przeczytało.
Być może wyrażacie na blogu swoje zdanie na różne tematy społeczne i blog jest dla Was formą dziennikarstwa.

Ale co w sytuacji kiedy Wasz blog jest bardziej osobisty? 
Kiedy mówicie w nim o swoich uczuciach, słabościach, problemach.
Co wtedy jeśli Wasz blog jest formą pamiętnika?

Czy wiedzą o nim Wasi znajomi, najbliżsi?
Moi nie wiedzą.

W moim środowisku blogowanie nie jest popularne.
Ale czy to zaraz musi być obciach?

Blogowanie to moja nowo odkryta pasja, więc dlaczego mam się jej wstydzić? 
Piszę tak jak umiem i sprawia mi to ogromną przyjemność. 
Mój blog to miejsce, w którym zapisuję różne rzeczy, po to by mi nie umknęły z pamięci (skleroza postępuje z wiekiem ;)) 
Mój blog to miejsce w którym piszę o tym co mnie boli, co mnie cieszy, czego się boję. 
I jak zmieniam swoje życie na lepsze. 
Na moim blogu nie przeczytacie jak stworzyć, jak zorganizować, jak sobie dać radę. 
Na moim blogu przeczytacie jak ja to zrobiłam. Lub zrobię. :)
Przeczytacie o moich sukcesach, ale i o porażkach.

I w związku z tym mój blog jest osobisty. 

I chyba dlatego trochę się boję udostępnić go wszystkim. Właściwie skoro wrzucam w sieć, to dla wszystkich, ale nie wszyscy o tym wiedzą i nie muszą w tym oceanie internetowym trafić akurat na moją wyspę. Jednak uważam że najbliżsi powinni dostać szansę zobaczenia mojego miejsca i powinni dowiedzieć się o nim ode mnie, a nie przypadkiem. 
Ale wiecie jak to jest. To czasami właśnie najbliżsi najbardziej nas krytykują, a przecież to na ich opinii zależy nam najbardziej.
A co ze znajomymi? Chwalić się, nie chwalić?
Chyba boję się krytyki...

Powiedzcie mi jak sytuacja wyglądała u Was? 
Jakie były reakcje Waszych bliskich, znajomych gdy dowiedzieli się o Waszym blogu? 
A może dalej piszecie anonimowo i zastanawiacie się nad ujawnieniem?

A może już czas wyjść ze skorupy? :)