poniedziałek, 8 czerwca 2015

Święto Dziękczynienia




Ten post miał być wczoraj.
Ale jest dziś. :)

A wczoraj, czyli 7 czerwca było Święto Dziękczynienia.
Znam takie święto z amerykańskich filmów.
Wy pewnie też.
Pieczony indyk, rodzina przy stole, modlitwa.

A od kilku lat Dzień Dziękczynienia obchodzi się też w Polsce.




Z Wikipedii:
"Dzień Dziękczynienia  polskie święto katolickie obchodzone w pierwszą niedzielę czerwca. Dzień ten został ustanowiony w 2008 roku przez arcybiskupa metropolitę Kazimierza Nycza[1].
Czerwcowy termin Dnia Dziękczynienia ma wyrażać wdzięczność i pamięć o Janie Pawle II, którego pielgrzymki do Ojczyzny rozpoczynały się z początkiem czerwca."

Święto jest katolickie, ale że się je obchodzi, to chyba zbyt dużo powiedziane. Żadna tradycja jeszcze się nie wytworzyła, niewiele osób o nim wie, a jak wiedzą to się nie wczuwają.
A może warto by było coś zapoczątkować w tym temacie? Może ma ktoś jakiś pomysł na świętowanie dziękczynne? :)
I nie myślę tu tylko o katolikach. Bo chyba ogólnie my Polacy mamy za co dziękować? Wiem, wiem, już słyszę te głosy, że jest źle w naszym kraju, że ludzie stąd uciekają itd. A może jednak coś się znajdzie dobrego?

Albo niech każdy spojrzy na siebie indywidualnie.
Czy masz za co dziękować?
Czy ja mam za co dziękować?
Niech pomyślę. Masa problemów na głowie. Czasami mam wrażenie, że wszystko jest do dupy. I że już nie mam siły.   I że już nie daję rady.
I za co tu dziękować?

Ostatnio słuchałam konferencji ojca Adama Szustaka i ojca Tomasza Nowaka o wdzięcznej nazwie
O kaszance i ogórkach . :) 
Ogólnie polecam konferencje tych dwóch dominikanów, bo potrafią wytłumaczyć to co niewytłumaczalne,  a dotyczące wiary w taki sposób, że aż chce się słuchać.
Padły tam cytaty, które mnie poruszyły:
" Gdybyś przez całe życie modlił się tylko jednym słowem: dziękuję, to to wystarczy do zbawienia" -  Mistrz Eckhart - dominikanin
"Nawet gdy nie masz tego w sercu, wypowiadaj słowa, a serce pójdzie za słowami" św. Tomasz z Akwinu

Ok. Może i nie mam za co dziękować, ale wypowiadam:
DZIĘKUJĘ!!!
I poszło serce za słowami. :)

Znalazłam całkiem sporo rzeczy w moim życiu, za które jestem wdzięczna. 
Są ludzie, za istnienie których jestem wdzięczna.
Mało tego, potrafię też dziękować za rzeczy trudne, za różne doświadczenia życiowe, które czegoś przecież mnie nauczyły.

Ale pomyślałam, że mogłabym wyrobić sobie nawyk codziennego wieczornego spisywania rzeczy, za które jestem wdzięczna, choćby drobne.
Pamięć jest ulotna, a słowo pisane ma moc. :)
Miło by było zasypiać z wdzięcznością w głowie.
A rano obudzić się i podziękować za nowy dzień, w którym może się wiele wydarzyć.

Jakie  to proste. I jednocześnie jakie trudne.

Tak mnie jakoś natchnęło to święto. :)

A teraz DZIĘKUJĘ wszystkim, którzy poświęcili swoje cenne chwile na przeczytanie mojego wpisu. :)



Zdjęcie pochodzi ze strony https://pixabay.com/pl/







2 komentarze:

  1. Powiem Ci, że wdzięczność jest kluczem do szczęścia, który otwiera drzwi wszechświata. Gdy potrafię być wdzięczna rozpromieniam swój świat nawet w czasie deszczu. Wdzięczność buduje pozytywne nastawienie do ludzi, świata i samego siebie. A będąc przepełniona pozytywnymi wibracjami przyciągam pozytywne zdarzenia. Wdzięczność jest też antidotum na narzekanie.
    Ale wdzięczność wymaga też czegoś, co jest dla niektórych niemożliwe: pokory. Świadomość, jak wiele rzeczy zawdzięczamy innym ludziom i że bez nich nie bylibyśmy tu, gdzie teraz jesteśmy potrafi przytłoczyć. Dlatego też żaden dług bardziej nie ciąży, niż dług wdzięczności. Jeśli ktoś pomógł bezinteresownie, to czasami na siłę usiłuje się najszybciej jak to możliwe "oddać przysługę". Zapomina się czasem że dług wdzięczności powinien być źródłem radości i oddać go można po prostu pomagając bezinteresownie innej osobie. Wdzięczność nie ma terminu ważności. Nie liczą się oddawane przysługi, tylko postawa życiowa.
    I dlatego w naszym kraju króluje narzekanie. Bo tak jest łatwiej, a wdzięczność wymaga pracy nad sobą. Trzy zwroty, które jest najtrudniej wypowiedzieć to: Kocham Cię, Pomóż mi i Dziękuję Ci.
    A jeśli mam szczerze odpowiedzieć za co jestem Ci wdzięczna? Za pokazanie mi innego spojrzenia na zumbę:) Dziękuję:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja Tobię dziękuję za Twoje piękne i mądre komentarze. :)

      Usuń