4 czerwca 2016 to dla mnie data szczególna.
Tego dnia odbył się mój pierwszy w życiu oficjalny bieg. I to bieg na 10 km, w dodatku w nocy. Tak jakbym nie mogła zacząć od 5 km. Nie, od razu dycha. A jeszcze cztery miesiące temu uważałam, że przebiegnięcie nawet 3 km jest dla mnie rzeczą nieosiagalną. :)
