wtorek, 21 marca 2017

Share week 2017.





Dziś będzie krótko, na temat, czyli bardzo po męsku. :)

Share week to coroczna, wiosenna akcja, w której twórcy polecają twórców.
Niestety tylko trzech twórców.

Wybaczcie wszystkie panie blogujące, Was też uwielbiam, jednak dziś będzie o mężczyznach.

Na co dzień uwielbiam tylko jednego faceta, dziś pozwolę sobie na małe szaleństwo  i pouwielbiam kilku. :)



Do rzeczy.

BOOKWORM ON THE RUN

To blog, który już od dawna jest dla mnie w czołówce. Blog, na który weszłam po raz pierwszy i zostałam na stałe. Pawła cenię za jego oryginalne poczucie humoru, bezkresną wyobraźnię, wielką wrażliwość muzyczną, za styl pisania, cięty język, pomysłowość, mądrość, inteligencję i w ogóle za całokształt. To facet trochę niebezpieczny, bo zaraża wirusem biegania, nawet tych opornych, na przykład mnie. :) Wchodzicie więc na ten blog na własną odpowiedzialność. I żeby nie było - to nie jest blog wyłącznie o bieganiu. Myślę, że każdy znajdzie tu coś dla siebie. Opowieści Pawła są pasjonujące, nawet jeśli pisze o zwykłej codzienności. Mam zresztą nieodparte wrażenie, że Pawła codzienność zawsze jest niecodzienna. :)
Polecam bardzo.

POWOLI. PO PROSTU.

Blog niby kulinarny, bo każdy post to jakiś przepis, ale... niezwykły przepis. To wręcz gawęda o gotowaniu, jedzeniu i filozofii życia. To blog w zwolnionym tempie, ale w wielkim stylu. Od Artura nauczyłam się, że prawdziwa kuchnia to nie fast food, a gotować trzeba powoli i po prostu. :) Próbować, eksperymentować i nie poddawać się, gdy nie wychodzi. Czyli jak w życiu. :)
W każdym wpisie Artura można odczytać jakąś mądrość życiową. Bo Artur to bardzo mądry facet, z wielką klasą i ogromnym poczuciem humoru. Jego komentarze na blogach aż kipią od mądrości, jego komentarze na fejsie to gwarantowany banan na twarzy. Jak już Artur coś powie (napisze), to jest to petarda. :) Poza tym Artur też biega. Zaczynał powoli i po prostu, a teraz już strzela półmaratony. :) Czytajcie Artura, bo to wielki człowiek.

DIZAJNUCH

Kolejny z trzech wielkich, których czytam. Jacek po pierwszym kontakcie sprawiał wrażenie...hmm...jakby to powiedzieć...jakby miał nadmiar testosteronu? :)
Popatrzcie na te tytuły: "Kiedy kobieta ma ochotę na seks?", "Jak zrobić swojemu facetowi dobrze?", "Jak powinien wyglądać perfekcyjny lodzik?" itp. Szczerze mówiąc nie byłam zainteresowana takimi poradami, więc odpuściłam, ale...wróciłam i co ciekawe okazało się, że te tytuły to zmyła, bo Jacek wcale o seksie nie pisze. :) No może troszeczkę, ale bardziej w kontekście relacji damsko-męskich. :) Jacek często podkreśla swoją miłość do swojej MałejŻonki, czym przyznam mnie zauroczył. Poza tym szybko okazało się że to kolejny mądry facet i kolejny blog, na którym zostałam na stałe.
O czym pisze Jacek? O wszystkim. I przyznam że bardzo mi to odpowiada. Cenię go za oryginalny styl pisania, ogromne poczucie humoru, za to, że lubi zaskakiwać i oczywiście za jego mądrość życiową. Jacka nie da się nie lubić, no po prostu się nie da.



Jest jeszcze kilku facetów, których czytam, ale u tych trzech mój staż czytacza - miłośnika jest najdłuższy.

Polecam zaś jeszcze blogi:

Komary rypią
Narwany
PigOut
Świat Hegemona
Zdolny ale leniwy

Oczywiście wszystkie męskie. O nich innym razem, bo dziś miało być krótko. :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz